--------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------
Loty na wysokość kilku metrów, motocykle zawieszone w powietrzu i triki, które zapierają dech w piersiach. Niedawno miałem okazję zobaczyć z bliska trening dwóch polskich zawodników – Marcina Łukaszczyka i Rafała Białego.
Freestyle motocross (FMX) to dyscyplina, która w Polsce rozwija się dzięki pasjonatom. Jej istotą nie jest wyścig z czasem, lecz efektowne loty i powietrzne ewolucje wykonywane na specjalnie przygotowanych rampach. Każdy trik wymaga perfekcyjnego opanowania motocykla, ogromnej odwagi i koncentracji.
– Tutaj liczy się nie tylko technika, ale także psychika. Skok musi być idealnie wyczuty – podkreślają zawodnicy.
Freestyle motocross to widowiskowa odmiana sportów motorowych. To właśnie w Stobnie, w ciepły wrześniowy wieczór, obserwowałem trening Marcina Łukaszczyka i Rafała Białego. Widok motocyklistów unoszących się nad ziemią przy akompaniamencie dźwięku silnika i zapachu spalonego paliwa, robił ogromne wrażenie. Skoki na kilka, a nawet kilkanaście metrów w górę były jednocześnie fascynujące i przerażające.
Marcin Łukaszczyk i Rafał Biały – ambasadorzy polskiego FMX startowali w licznych pokazach i zawodach, prezentując efektowne ewolucje, takie jak „whip” czy „no-footed cancan”. Marcin Łukaszczyk w swoim stylu łączy technikę z widowiskowością.
Rafał Biały z kolei konsekwentnie rozwija swoją karierę, stawiając na odważne triki i dbałość o każdy szczegół w powietrzu. Stobno w powiecie kaliskim to jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie freestyle motocross ma swoje rampy treningowe.
Marcin i Rafał tworzą duet, który nie tylko reprezentuje Polskę na scenie freestyle motocrossowej, ale także inspiruje młodych motocyklistów do rozpoczęcia przygody z tym sportem. Każdy błąd może skończyć się poważnym upadkiem. Dlatego tak istotne są profesjonalny sprzęt, odpowiednie zabezpieczenia i lata treningów.
FMX to nie tylko adrenalina, ale także odpowiedzialność. Kaski, ochraniacze i dobrze przygotowany teren to absolutna podstawa, bez której nikt nie odważyłby się wzbić w powietrze. Polska scena FMX dopiero się rozwija, ale z roku na rok przyciąga coraz więcej fanów. Pokazy organizowane są na festiwalach i dużych imprezach sportowych, gdzie zawsze budzą ogromne emocje. Marzeniem zawodników jest, aby w Polsce powstawało więcej profesjonalnych torów i ramp, które pozwolą zawodnikom trenować na światowym poziomie.
Jedno jest pewne – dopóki są ludzie z pasją, jak Łukaszczyk i Biały, freestyle motocross w Polsce będzie się wznosił coraz wyżej. Dosłownie i w przenośni.
--------------------------------------------------------------